setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

niedziela, 30 czerwca 2013

Polska mistrzem Europy!


A jednak! Polska mistrzem Europy w piłce nożnej! Że się da jak się chce udowodniła reprezentacja kobiet U-17. Oglądałem cały mecz! Dziewczyny naprawdę ładnie grały i było widać walkę. Mimo tego, że to jednak młode kobiety, mimo tego, że taka kategoria wiekowa to laski walczyły na całego. Seniorska męska reprezentacja powinna brać przykład! Zaangażowanie było widać od pierwszej do ostatniej minuty. No i ta radość na końcu była wisienką na torcie :) Aż ja siedząc przed telewizorem miałem ciary na plecach... Gratulacje dziewczyny i oby tak dalej!

piątek, 28 czerwca 2013

Najdłużej pracujący trenerzy w T-Mobile Ekstraklasie

Postanowiłem bliżej przyjrzeć się długości pracy trenerów w klubach Ekstraklasy. Wnioski nasuwają się same: za często w Polsce zmieniamy szkoleniowców... Aż 6 zatrudniono w 2013 roku... 5 w 2012... 3 zachowuje swoje posady od 2011 roku, jeden od 2010 a tylko niezmordowany Nawałka dzierży jarzmo w Górniku nieprzerwanie od 2009 roku. I teraz patrząc na poniższe zestawienie nasuwa mi się kolejna myśl. Oto Górnik pod wodzą Nawałki grał w sezonie 2012/2013 o najwyższe cele, Piast niespodziewanie zakwalifikował się do Ligi Europy, a Korona Kielce spokojnie utrzymała się w lidze. Fajnie, że nadal Zagłębie prowadził będzie Hapal. Dobrze, że Widzew nadal ufa Mroczkowskiemu. Coś może w przyszłości z tego będzie.
I tylko Hajty mi szkoda. Dobry chłop był. Taki z jajami ;)



Adam Nawałka (Górnik Zabrze) - 23 grudnia 2009 r.
Marcin Brosz (Piast Gliwice) - 15 czerwca 2010 r.
Leszek Ojrzyński (Korona Kielce) - 13 czerwca 2011 r.

Radosław Mroczkowski (Widzew Łódź) - 24 czerwca 2011 r.
Pavel Hapal (Zagłębie Lubin) - 30 października 2011 r.
Mariusz Rumak (Lech Poznań) - 27 lutego 2012 r.
Jan Urban (Legia Warszawa) - 30 maja 2012 r.
Wojciech Stawowy (Cracovia) - 11 czerwca 2012 r.
Stanislav Levy (Śląsk Wrocław) - 3 września 2012 r.
Jacek Zieliński (Ruch Chorzów) - 5 września 2012 r.
Dariusz Wdowczyk (Pogoń Szczecin) - 20 marca 2013 r.
Czesław Michniewicz (Podbeskidzie B-B) - 22 marca 2013 r.
Ryszard Tarasiewicz (Zawisza Bydgoszcz) - 27 kwietnia 2013 r.
Michał Probierz (Lechia Gdańsk) - 4 czerwca 2013 r.
Franciszek Smuda (Wisła Kraków) - 11 czerwca 2013 r.
Piotr Stokowiec (Jagiellonia Białystok) - 17 czerwca 2013 r.

Nawałka trenerem reprezentacji


Ale mi gwoździa nabił prezes Boniek! Na łamach Przeglądu Sportowego lobbuje za Adamem Nawałką jako selekcjonerem Polaków. Dobrze! Niech będzie Nawałka. Ale niech to będzie już, teraz, natychmiast. Wyautować Fornalika - posadzić Nawałkę. Niechaj będzie rewolucja!

środa, 26 czerwca 2013

Polskie - Europejskie Puchary


Jakie było losowanie Pucharów dla naszych czterech zespołów? Mówiąc szczerze lepszego być nie mogło. Może nam się wydawać, że rywale są z najniższej półki bo ich egzotyczne nazwy nic przeciętnemu polskiemu kibicowi nie mówią. Prawda jest taka, że nasi krezusi swoich rywali powinni połknąć w całości na śniadanie. Tak, tak i Piast Gliwice też. 
Czy Legia może mieć problemy z walijskim The New Saint's? Oczywiście, że może. Ale mieć nie będzie. Nie przy Urbanie. Janek odpowiednio przygotuje swoich grajków i do zera powinni wygrać w dwumeczu. A Liga Europy? Jeśli mi ktoś powie, że FC Honka Espoo może dać radę Lechowi, to wyśmieję go w twarz. Honka? Co to jest Honka? Lech ostatnimi czasy jakąś tam markę w Europie sobie wyrobił. Ma skład na fazę grupową, także nie widzę przeciwwskazań, aby Finów puścić bez sztycha. Nasz Śląsk Wrocław zagra z kimś z pary Rudar Pljevla - Mika Erewan. Moim zdaniem dwumecz i prawo gry z Wrocławianami będą mieć Ormianie z Erewania. To dobrze dla Śląska bo z drużynami z Czarnogóry się mu jakoś nie układa (czuć ironię?). No i nasz beniaminek w Europie Piast! Dobre losowanie dla Gliwiczan! Melatlurg Skopje - Quarabag Agdam - wygrają Azerowie. Może i lepszym wyjściem byłaby wygrana Metalurga, któremu w ubiegłym sezonie Ligę Europy wybił z głowy mocarny Ruch Chorzów, ale będący na fali Piast i z Quarabagiem powinien się uporać. Nasza drużyna przy rywalach ze wschodu będzie wyglądać jak kopciuszek, ale co bardziej zmotywuje naszych jak nie pokonanie takich krezusów?

sobota, 22 czerwca 2013

Polska myśl szkoleniowa...


Dziś na stronie Przeglądu Sportowego przeczytałem WRESZCIE świetny artykuł o polskich trenerach. Troszkę całemu smaczku goryczki dodają wypowiedzi trenera Komornickiego, który wciąż powtarza, że mamy jednak dobrych szkoleniowców, no ale na Boga...fakty mówią same za siebie! Gdyby nasi rodacy byli dobrymi trenerami to nie pałętaliby się po drugich ligach europejskich średniaków. Bo gdyby Kubicki był dobry to prowadziłby np. Rubin Kazań a nie Sybir. Gdyby Smuda był dobry to trenowałby taki Werder Brema a nie outsidera II Bundesligi. W żaden sposób nie przemawiają do mnie argumenty, że nie mamy w Polsce zaplecza itp. A Petrescu w Unirei miał zaplecze? A w Żylinie czy Pilźnie mają lepsze zaplecze od Legii czy Lecha? Szczerze wątpię. Futbol się zmienia, ewoluuje a my dalej żyjemy Kazimierzem Górskim, Piechniczkiem, Engelem. O! Dobry był Streilał. Był na tyle dobry, że mimo sędziwego wieku dostał propozycję z Panathinaikosu. Może była to i posada tymczasowa no ale w jakim klubie! 
Moim zdaniem teraz nie jest dobrze ale do dobrego idzie. Trenerzy jak Zielińskie czy Nawałka niewiele już zwojują. Ale na szczęście mamy chłopów z jajami. Jest Probierz, Hajto, Mroczkowski... Do nich należy przyszłość. Ale warunek jest jeden. Muszą udać się w pokorę i iść za ciosem. Jeśli w nowym sezonie Probierz z Lechią nie awansuje do europejskich pucharów to... zapuszczę wąsy!
A oto zestawienie trenerów w Ekstraklasie i moje przewidywania co do ich przyszłości w zakresie 1 do 6 gdzie 1 to brak przyszłości a 6 świetlana przyszłość.

Jan Urban (Legia) - 4
Mariusz Rumak (Lech) - 5
Stanislav Levy (Śląsk) - 2
Marcin Brosz (Piast) - 4
Adam Nawałka (Górnik) - 3
Franciszek Smuda (Wisła) - 1
Michał Probierz (Lechia) - 6
Pavel Hapal (Zagłębie) - 4
Piotr Stokowiec (Jagiellonia) - 6
Leszek Ojrzyński (Korona) - 2
Dariusz Wdowczyk (Pogoń) - 1
Radosław Mroczkowski (Widzew) - 5
Czesław Michniewicz (Podbeskidzie) - 6
Jacek Zieliński I (Ruch) - 2
Ryszard Tarasiewicz (Zawisza) - 5
Wojciech Stawowy (Cracovia) - 4

niedziela, 16 czerwca 2013

Hejże Brazil!


Inauguracja Pucharu Konfederacji za nami. Gładkie 3:0 Brazylii z Japonią po całkowitej dominacji zwycięzców od początku do końca. Pierwszy raz oglądałem w akcji Neymar'a i muszę przyznać, że chłopak robi wrażenie. Dobry jest i kropka. Japonia była tłem dla Brazylijczyków. Tyle o tym meczu ;)
Szpilka zdobył pas. Nie wiem jaki ani za co ale zdobył i go dumnie dzierży. Do Artura Szpilki czuję jakiś zajebisty sentyment - sam nie wiem dlaczego. Za boksem mówiąc kolokwialnie nie przepadam. Walkę Artura oglądałem w pracy z nudów i nie porwała mnie. Fajnie go trener rugał "prawa ręka wyżej!" i to hasło o ciuszkach też musiało być dla Szpili motywujące :D Amerykanin dał mi do myślenia. Oto gość póki stoi, ostro naparza. Ale jak tylko ląduje na glebie (nie za przyczyna naszego boksera) to jest w stanie lekkiego szoku i ciężko mu się podnieść. I tu pytanie: co tak blokuje boksera? Psychika? Może w jego głowie mata to już koniec i dlatego ciężko jest się mu z niej podnieść? Nie wiem, kończę. Dziś jedziemy do Faliszówki na bardzo ważny mecz. Być może już dziś świętował będę awans!

sobota, 15 czerwca 2013

Lewandowski, Lewandowski, Lewandowski...


Robert Lewandowski - historia bez końca... Szczerze mam już dość coraz to nowych doniesień dotyczących naszego napastnika. Okey dobry jest, pokazał się w Europie, coś tam goli strzelił ale ludzie dajcie spokój. Przejdzie, zostanie - co za różnica? Czy będziemy się bardziej podniecać jak Lewy zagra w Realu, Bayernie czy Chelsea? Raczej nie bo najwyższy stopień podniety został już osiągnięty. Lewandowski może być tylko lepszy pod jednym względem, mianowicie gry w reprezentacji. Nawet snajperzy z najgorszych reprezentacji coś znaczą bo sami potrafią się przez kadrę promować. A nasz Robercik? Ano potruchtam, porozkładam ręce, pokiwam głową i wracam trzepać kasę... Z całym szacunkiem w kadrze Robert robi tyle co Sobiech, Milik, czy inny przeciętny napastnik. 
Robertów dwóch tak jak kiedyś killerów bo ten z Borussi w niczym nie przypomina tego z reprezentacji Polski. 
I tak naprawdę mało obchodzi mnie czy Lewy zagra w Bayernie, Chelsea, Barcelonie czy w rezerwach Dortmundu. Niestety media bombardują mnie niemiłosiernie newsami o nim, czym powoli mnie do niego zniechęcają :(

niedziela, 9 czerwca 2013

Transfery Polaków do (?)


W większości krajów ligi zakończyły już grę. Przyjrzę się dziś Polakom, którzy z różnych względów opuszczają swoje zagraniczne kluby i spróbuję przewidzieć ich dalsze losy ;)
Na początek polski zaciąg bułgarskiego Etyr Wielkie Tyrnowo. Kilka meczy zagrało tam paru naszych rodaków i wraz z nadejściem lata opuszczają bałkański klub. Ponoć grać się tam nie dało, a i konto opróżnili bo za swoje płacili za hotele i zgrupowania... Mateusz Bąk, Sławomir Cienciała, Krzysztof Hrymowicz i Michał Protasewicz - te nazwiska raczej szaremu kibicowi nie powiedzą nic. I nie ma się czemu dziwić bo piłkarze Ci (może oprócz Bąka) nic wielkiego w swojej karierze nie osiągnęli. W sumie to i Bąk raczej średnim piłkarzem jest, no ale w CV ma grę (a raczej pobyt) w portugalskim Maritimo. Co dalej z byłymi piłkarzami Etyru? Mateusz Bąk powinien bez problemu znaleźć klub na zapleczu ekstraklasy. Z pocałowaniem rąk przyjmie go Bogdanaka czy nowo upieczony I-ligowiec Wisła Płock. O grze w Ekstraklasie Bąk może raczej zapomnieć. Dla Sławka Cienciały (obecnie trenuje z Drzewiarzem Jasienica) widzę jeden kierunek - Podbeskidzie. O ile oczywiście w Bielsku Białej będą jeszcze chcieć swoją legendę. Szczerze się przyznam, że o kolejnych dwóch Polakach nie słyszałem wcale. Z ich CV wynika, że pogrywali sobie dotąd w I lidze i myślę, że ostatecznie może ktoś z zaplecza się na nich połakomi. Jeśli nie zostaje zawsze druga liga Azerbejdżanu, czy I Litwy.
Kolejny piłkarz szukający pracodawcy to Mirosław Sznaucner. Gdyby piłkarz ten był bezrobotny dwa lata temu niewątpliwie biły by się o niego kluby z czołówki naszej ligi. Dziś Sznaucner ma już 34 lata i raczej prochu już nie wymyśli. Obrońcę lepiej znają w Grecji aniżeli u nas więc wielce prawdopodobne, że właśnie w tamtej lidze znajdzie zatrudnienie. Pytanie tylko czy znajdzie się klub z najwyższej klasy rozgrywkowej w Grecji, który połakomi się na żylasty już kąsek z Polski.
Mikołaj Lebedyński to napastnik, który w zakończonym sezonie zagrał w lidze holenderskiej 24 mecze i strzelił 3 gole. W sumie to dziwię się, że Roda tak łatwo puściła młodego Polaka. 23 latek na pewno pójdzie w ślady Michała Janoty i wyląduje w Ekstraklasie. I dobrze bo potrzebujemy u nas w kraju takich piłkarzy.
Ostatnim z omawianych graczy jest Piotr Celeban, który rozwiązał kontrakt z Vaslui (ponoć nie płacili). Były (przyszły) reprezentant Polski zaliczył świetny sezon w Rumunii i chętnych na niego nie zabraknie. Mówi się, że Celeban przejdzie do Legii ale czy ktoś zza granicy nie sprzątnie warszawiakom obrońcy sprzed nosa? Oby to tylko nie był klub z zaplecza Bundesligi czy też innej mocnej ligi... Celebana stać na grę w dobrym klubie z zachodu. Dobrą drogą byłby dla niego wybór np. Belgii lub Szwajcarii. Co będzie pokaże czas i...menedżerowie.

I liga - SUPERliga!


Jakież u nas to wszystko przewidywalne! Rzutem na taśmę do Ekstraklasy awansował Zawisza Bydgoszcz i Cracovia, a wszystko za sprawą dotkliwej porażki Termalici Bruk-Bet Nieciecza z Flotą Świnoujście. Przez cały czas "grania" Niecieczy o Ekstraklasę powtarzałem wszystkim: "Nieciecza nie awansuje. Nie ma szans.", słyszałem wtedy "Głupiś. Już w tym roku awansują. Nie mają wyjścia.". A jednak mieli.
Drużyna z podtarnowskiej wsi jest bardzo schematyczna i rozgryzłem motyw już rok temu, kiedy to po raz pierwszy "wieśniaki" wyrażały chęci gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Walczyli, walczyli i nic nie wywalczyli. Pytanie kto o co walczył...
Właściciel Termalici zapewne chciał awansować. Świadczyć by o tym mogły jego wypowiedzi i szukanie złotego środka na grę jego drużyny u siebie w razie awansu.
Trener zapewne też chciał. Chłop ambitny i dobrze opłacany, a więc promocja by mu się najprościej w świecie opłaciła.
A piłkarze? No właśnie. Teoria moja brzmi tak:

Skład Termalici Bruk - Bet Nieciecza opiera się w głównej mierze na zawodnikach z ekstraklasową przeszłością, dla których z różnych powodów w poprzednich klubach miejsca zabrakło. Spokój gracze owi odnaleźli na wsi, gdzie pograć w piłkę jeszcze można, a i płacą nieźle, a co najważniejsze wpływy na konto realizowane są terminowo. Czym więc dla nich byłby awans? Ano podcinaniem gałęzi, na której się siedzi. Weźmy pod uwagę taki scenariusz - Nieciecza awansuje, właściciel bierze sobie do serca sukces i nie chce być chłopcem do bicia. Chce wzmocnić zespół przed meczami z Legią, Lechem i Wisłą. Szuka wzmocnień. Ściąga kilku zawodników z Ekstraklasy i kilku obcokrajowców. Nagle kadra Termalici liczy 35 piłkarzy. Dużo za dużo. Skład trzeba okroić. 5 - 6 chłopa, którzy nota bene awans wywalczyli musi rozwiązać kontrakty i iść szukać pracy. I teraz pytanie, gdzie załapie się średniej klasy piłkarz po 30stce? II liga max. A tam wiadomo, że pobory niższe i przyszłość niepewna. Tak więc drodzy moi komu awans wsioków (z szacunkiem dla mieszkańców wsi) był niepotrzebny? ;) Ja tak to widzę. Dziś robotę trzeba szanować. Też bym wolał w spokoju doczekać emeryturki niż bić się o każdą złotówkę, kopiąc się przy tym po czole.

Niniejszy post jest tylko i wyłącznie moją opinią. Blog nie jest w zamierzeniu opiniotwórczy, a teksty w nim zawarte nie mają na celu obrażanie lub kompromitacje osób, instytucji i innych podmiotów.

sobota, 8 czerwca 2013

Mołdawia - Polska 1:1


Remis w Kiszyniowie z mocarną Mołdawią to wstyd. Wstyd dla piłkarzy, dla federacji, dla Fornalika, dla Polski. Mając naprawdę dobrych, jeśli nie znakomitych piłkarzy, strasznie kaleczymy futbol. Nudzi mi się powoli pomeczowa atmosfera z wypowiedziami: "...niczym nas nie zaskoczyli", "awans jest jeszcze możliwy", "jak się chce to nie wychodzi". Można tak mówić po jednym meczu, a nie po każdym!!! Z kogo oni chcą zrobić debili? Jak piłkarze i trener mają świadomość swojej nieudolnej gry to niech się zrzekną poborów z reprezentacji na szczytny cel. Niech Fornalik oddaje połowę wypłaty na domy dziecka, a piłkarze 100% ekwiwalentu reprezentacyjnego na szczytne cele aż do wygrania pierwszego meczu. Co zły pomysł? Moim zdaniem nie. 
Jeśli wszyscy mają daleko w dupie czy wygrają czy nie. Jeśli nie zależy im na awansach do wielkich imprez to trzeba kopaczy w inny sposób zmotywować.
Parę lat w tył oglądało się grę Żurawskiego, Rząsy, Kosowskiego i nawet jak przegrali to jakoś wynik inaczej się odbierało. A teraz? Teraz jest ogromny żal, bo Ci zawodnicy z orzełkiem na piersi to już nie rezerwowi w europejskich średniakach... 
I skąd do cholery strój Boruca?!
Szkoda gadać. Grajmy dalej z Wyspami Owczymi i San Marino bo z nimi przynajmniej wygramy. We wrześniu Czarnogóra skopie nam tyłki, a potem Anglia walnie piątkę. Nie wierzą w tą reprezentacje i jej słabiutkiego trenera. LEO wróć!

czwartek, 6 czerwca 2013

No comment

Oglądam właśnie mecz reprezentacji U-21. Gramy z młodzieżówką Malty... 80 minuta jest 0:0. Wynik nie potrzebuje komentarza.

Wygrali ;) 2:0. Szkoda, że zaczęli grać dopiero w 80 minucie. Ale wynik poszedł w świat.
A jutro starcie "seniorów" z niesamowicie mocną Mołdawią ;)

środa, 5 czerwca 2013

Krajobraz po meczu...


I stało się. Zasiadłem na stadionie Cracovii, by podziwiać grę Biało-czerwonych przeciwko Liechtensteinowi. Mecz był tak bezpłciowy jak pantofelek. Grosicki doprowadzał mnie do szału, a brak pomysłu na grę naszej drużyny sprawiał, że urosłem we własnych oczach jako coach. Toż już ja moim trampkarzom wpajam pewne zasady. Jak nie idzie środkiem - uruchamiamy skrzydła. Jak nie idzie krótkimi podaniami - próbujemy długie piłki itp. Nasza reprezentacja na outsidera światowego futbolu wychodzi z dwoma defensywnymi pomocnikami. Fornalik ćwiczył wariant na Mołdawię? Okey jego prawo. Ale mógł do cholery dać w drugiej połowie szansę 9 tys kibicom na trochę radości. Po meczu żartowałem z innymi kibicami "nie liczy się styl, ważne są trzy punkty i 0 z tyłu". Trzeba sobie było poprawić jakoś humor :)



Ale mecz miał też swoje plusy. Byłem po raz pierwszy tak blisko polskich piłkarzy. Sektor B1 i 3-4 metry dzieliły mnie od murawy. Kolejny plus to meksykańska fala, którą zajęli się znudzeni fani. Fajnie nam to wychodziło ;) nie wiem czy TV puścili nasze popisy ale frajda była niezła :) Pożegnanie Dudka też niczego sobie.No i dokładność Salomona. Fantastyczne przerzuty co do milimetra! Geniusz.
Pisząc o meczu nie mogę pominąć ważnego elementu. Dwóch głąbów, którzy wtargnęli na murawę i ściągnęli koszulki. Debile, półgłówki, imbecyle. O ile nasi bohaterzy z basenu narodowego zrobili coś fajnego, co porwało cały świat to wczorajszy wybryk wzbudził u mnie żal i politowanie dla idiotyzmu tych dwóch... Żal, żal, żal.

wtorek, 4 czerwca 2013

Towarzyskie potyczki - moje typy na 04 VI


Polska - Liechtenstein


Dziś mecz kadry. Towarzyski. Z Liechtensteinem. Kto kontraktuje takie mecze towarzyskie - nie wiem. Emocji na pewno nie zabraknie... Eche. Jak przed ciężkimi meczami, które mogą nam otworzyć drogę do Brazylii grać z piłkarskim kopciuszkiem? Ano bardzo prosto. Piłką. Oczywiście żartuję :) Ciężka sprawa. JA zdaję sobie sprawę, że Polska jest absolutnym światowym średniakiem i że tuzy futbolu raczej nas omijają, aniżeli błagają o sparing no ale... To już lepiej zagrać z Litwą, Finlandią czy Gruzją. Nie mocarze ale wrażenie jakby lepsze. A tu ciągle Andory, Wyspy Owcze, Luksemburgi, Liechtensteiny... Według mnie nawet wygrana 10:0 będzie porażką.
Kolejna dla mnie drażniąca część dotycząca meczu dzisiejszego: POŻEGNANIE DUDKA. Szanuję gościa bo naprawdę klasa, ale żeby specjalny mecz pożegnalny? Mógł sobie taki w Knurowie zorganizować z kolegami, a nie w kadrze. Zasłużony jest, ale kto nie był? Czemu nie żegnają Ebiego Smolarka? Czemu nie żegnają Olisadebe? Czemu wreszcie nie pożegnali Matyska? Czyżby nie mieli dobrych układów z "górą"?
Być może będę dziś w Krakowie - jeśli załatwię sobie zamianę w robocie. Jeśli nie mecz będę oglądał w pracy. Tak czy tak emocje mną targać będą nieziemskie.


sobota, 1 czerwca 2013

Tonev w Aston Villa


Dzisiejszy "The Sun" podał, że Lech zaakceptował ofertę Aston Villi opiewającą na 2,5 mln funtów za Aleksandra Toneva. Jeśli news okazałby się prawdą to Lech zrobił złoty interes. Wyceniany na około milion euro zawodnik kupiony przez poznaniaków został z CSKA Sofia za... 350 tys euro. Od początku transfer młodego Bułgara był inwestycją. Miał pograć w Polsce, pokazać się na międzynarodowej arenie jako reprezentant Bułgarii i miał nabić Lechowi kasę. Jakiegoż nosa miał Kolejorz, rozpościerając rok temu takie właśnie marzenia. 
Transfer Bułgara pokazuje jaką drogą mogą iść polskie kluby. Na zachodzi działają i to całkiem nieźle zespoły, które co roku sprzedają swoich zawodników za grube miliony, a mimo tego mają się świetnie. Moim zdaniem Tonev nie był aż tak ważnym ogniwem Lecha, ażeby nad jego sprzedażą można się było zastanawiać, biorąc pod uwagę fakt walki poznaniaków w LE. Za kasę z transferu można kupić dobrego grajka i jeszcze coś zostanie.
Dobry ruch, dobra kasa, dobra wizja na przyszłość.