setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

środa, 28 sierpnia 2013

"Do widzenia żegnaj miła..."

I Legia ma po Lidze Mistrzów. Może to i dobrze, że poczekamy kolejny rok na batalię o elitę, bo L w tym stylu w grupie sztycha by nie zrobiła. Dwa remisy z Rumunami i jedziemy z Liga Europy. Bye, bye Legia - tyle na dziś. Bez armat bitwy nie wygrasz. A wiecie czego moim zdaniem brakło Warszawiakom? Ljuboi!
Legia żegna się z LM, a ja idę spać.
Dobranoc.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Moja druga połowa

Legia co?! Druga połowa!! Co?! Druga połowa!!
Dla Legii mecz mógłby trwać 45 minut. To drugie 45 minut. 5 meczów eliminacji LM i w każdym to samo. Kto ogląda ten wie o czym piszę. Co takiego Urban robi z zawodnikami w szatni to jest wielka tajemnica... Co by jednak nie robił, nie mówił to (tu zacytuję klasyka z "Seksmisji") "Albercik, to działa!" 1:1 przy słabej na tle Rumunów grze bardzo cieszy. Zaledwie 90 minut przy zerze z tyłu dzieli Mistrza Polski od upragnionej przez nas wszystkich Ligii Mistrzów!
A już za kilka godzin w Sevilli Śląsk będzie walczył o grupę. Z tego co pokazała wrocławska drużyna do tej pory wróżę szansę. Może pojedynek nie podzieliłbym 50/50 ale na pewno Śląsk ma 35% szans. Jeśli dziś zagra na miarę możliwości to może i wygrać i tego życzę tak Śląskowi jak trenerowi Levemu. 




Niespotykane jak poprzez śledzenie meczy drużyny można przekonać się do człowieka! Kiedy obejmował Śląsk myślałem "Co to za żul? To już lepszego coacha do wzięcia nie było?" Teraz wiem, że zarząd Wrocławia wiedział co robi. Dziś do Levego mam ogromny szacunek za to co wykrzesał z naszego średniaka. Dla niego tegoroczne europejskie puchary są wygrane bez względu na wynik z Sevillą.

Mam na dziś kuponik... Ale nie publikuję bo stawiałem na Unibet ;)

niedziela, 4 sierpnia 2013

Zabawa trwa

No i rozkręciło się na dobre! Polskie klubiki na międzynarodowej arenie plus nasze rodzime ligi dostarczają nam zajebistych emocji!
Najpierw o pucharach. Piasta już nie ma ale jakieś zgagi po jego meczach też nie ma. Przegrali z Karabachem w dogrywce, a warto zauważyć, że kadrowo i finansowo Piast przy Azerach sztycha nie robi. Nie bez znaczenia było również doświadczenie międzynarodowe, które było po stronie Karabacha tudzież Karabachu. Na obronę Gliwiczan przemawia też fakt, że ich rywale ograli w kolejnej rundzie szwedzkie Gefle, tak więc teoretycznie lepszego od Piasta rywala. Moim zdaniem dobry debiut Gliwic w LE mimo odpadnięcia.
Przechodzimy płynnie do kolejnych naszych drużyn. Lech Poznań. No właśnie gdzie ten nasz Lech się podział? Męczarnie z Honką nie napawało zbytnio nadziejami ale żeby Żalgiris Wilno ograł wicemistrza Polski? To już nawet Litwini nas piłkarsko przeskoczyli? Żal oglądać tą poznańską kaszankę. O napiętej sytuacji świadczą nie tylko wyniki ale i ostatnie zachowanie trenera Rumaka. Gość traci grunt pod nogami. Mam nadzieję, że Lechici ścisną się za jaja i wygrają u siebie z nota bene "polskim" Żalgirisem. 
I na koniec LE Śląsk Wrocław. To co gra Śląsk to majstersztyk! Najlepiej grająca drużyna ze wszystkich polskich ekip. Im się po prostu chce grać! Wychodzą bez stresu, klepią piłą, strzelają piękne gole i co najważniejsze wygrywają z lepszymi! Brugge przyjechało w roli faworyta do Wrocławia a tu jakiś Plaku sprawił, że Belgów zmieszano z błotem u siebie w kraju. I może zaufałem Śląskami trochę na wyrost ale z całą świadomością stwierdzam, że Wrocławianie mają szansę na awans! Oczywiście jeśli zagrają po swojemu, czyli bez kompleksów. Co sprawiło, że Śląsk tak gra? Levy trener. Stanislav Levy, który wzbudza we mnie różne emocje zrobił we Wrocławiu drużynę, mając wiele pozasportowych problemów. Tak trzymać!
Na koniec Legia "walcząca" o Ligę Mistrzów. Trochę wstyd, że tak gra Mistrz Polski. Piłkarze Legii jakby jaja zostawili w domu. Zwłaszcza te nieszczęsne pierwsze połowy. Jeśli Legia przejdzie Molde to w kolejnej rundzie tak dostanie po dupsku, że się długo nie pozbiera. Tu już jest elita, tu nie ma żartów. Zastanawiające, że w lidze Legia gra całkiem przyjemny futbol. A wiecie co najbardziej mi niszczy psychikę? Teksty " jesteśmy na początku sezonu", "drużyna JESZCZE nie jest zgrana" itp. No Matko Boska scyzoryk mi się w kieszonce otwiera! Trenerze, prezesie otwórzcie oczy! My kibice mamy już dość waszych żałosnych wymówek!

A teraz coś o naszej lidze. Trwa właśnie III kolejka. I dzieje się :) 
Legia wymiata. Śląsk się chyba jeszcze rozkręci. Smuda próbuje czynić jakieś cuda, a beniaminki raczej furory w tym sezonie nie zrobią. Oglądając mecze stwierdzić muszę, że poziom nieznacznie jakby wzrósł. Widać jeszcze wyraźniej jak przed rokiem powiew świeżości spowodowany wpuszczaniem młodych graczy. Z zagranicy też nie są ściągani przypadkowi piłkarze i to widać.