setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

piątek, 27 września 2013

Zmiany trenerów

Mroczkowski nie jest już trenerem Widzewa Łódź. Słabe wyniki Widzewiaków sprawiły, że dziś władze łódzkiej ekipy rozglądają się za nowym szkoleniowcem. Właśnie wyczytałem, że pod uwagę brane są trzy nazwiska: Kaczmarek, Ojrzyński i Kmiecik. Moim zdaniem ciężko będzie któremukolwiek z nich czy innemu dokonać cudu w Łodzi. Wszak z pustego i Salomon...



Wraca w wielkim stylu weteran senior Orest Lenczyk!!! Potrenuje w Lubinie, zastępując trenera tymczasowego Byczka. Fajnie, że Lenczyk wrócił bo jest to persona nadająca kolorytu naszej szarej piłce :) ale co na to sami piłkarze Zagłębia? Przecież Orest ma opinię wśród zawodników jaką ma :D

czwartek, 26 września 2013

Dokąd biegniesz Lewandowski?

To co się dzieje z Robertem Lewandowskim przekracza wszelkie granice. Dwa dni temu Lewy powiedział, że w styczniu podpisuje kontrakt z Bayernem, dziś odwołuje swoje słowa twierdzą "Byłem zszokowany".
Zszokowany to ja jestem tym całym cyrkiem. Najwyraźniej nasz napastnik nie radzi sobie z byciem topowym piłkarzem. Stracił kontrolę nad swoimi menago co widać po mediach. Władze Borussi wypowiedziały wojnę Kucharskiemu i temu drugiemu. Moim zdaniem dobrze. Ci ludzie , a szczególnie Kucharski robią rzeczy, które ani Borussi ani Robertowi nie sprzyjają. Można stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem dla Lewandowskiego byłoby rozstanie z Czarkiem, no ale aż strach pomyśleć co wtedy wywaliłby na światło dzienne najsłynniejszy polski menager...

Formą Lewy ostatnio nie zachwyca. Dobrze byłoby dla niego aby ucichły wreszcie spekulacje o jego nowych klubach, a on sam wziął się mocno do pracy. 

piątek, 20 września 2013

Lazio lepsze od Legii

Pierwsza kolejka Ligi Europy za nami. Oj działo się. Lazio Rzym pokonało Legię 1:0. W sumie to chyba nikt nie marzył o ugraniu w Rzymie 3 punktów. Komentatorzy byli zajebiście wyluzowani, eksperci brali remis w ciemno podobnie zresztą jak trener Urban, którego motywacja drużyny w przerwie mogłaby służyć do napisania pracy doktoranckiej "Jak skutecznie zdemotywować zawodników, by odechciało im się grać".
Sam nie liczyłem, że L sprawi niespodziankę. Może powalczą z Cypryjczykami ale z Włochami i Turkami raczej sztycha nie zrobią.
Co innego w innych grupach. Z ciekawością śledziłem wyniki live wczorajszych meczów. Długo prowadził Szachtior Karaganda ale ostatecznie przegrał z PAOKiem 1:2. Ciekawiła mnie postawa zadziornych Kazachów i można powiedzieć, że się nie zawiodłem. 
Słabiutko Valencia. Kuleje liga, kuleją puchary. Ciężka sprawa bo to fajna i poukładana zdawałoby się drużyna. Ale na słabości jednych zyskują drudzy. Swansea ogoliła Hiszpanów 3:0 i cieszą się z lidera grupy.
Ludogorec wygrało z PSV na ich terenie 2:0 i to dla mnie jest największa niespodzianka tej kolejki. W sumie to Bułgarzy dają nam przykład jak grać w piłkę.
Remis Zulte - Waregem z Wigan. I tu moja racja bo na kuponie miałem czyściutki X ;)
Reszta meczy do przewidzenia chociaż zaskoczyło mnie lanie Bordeaux we Frankfurcie aż 0:3.
Teraz pora na ligi a tu też emocji nie zabraknie. Osobiście czekam na derby Manchesteru. I oby wygrało United!

czwartek, 19 września 2013

Bezrobotni - bezradni

Przyjrzę się dzisiaj sławnym bezrobotnym piłkarzom z Polski. Planując ten wpis miałem duzo planów co do opisania Marcina Wasilewskiego ale na jego ;) szczęście zakotwiczył w Leicester. Ale nic straconego bowiem szczególnie dwa nazwiska piłkarzy na "kuroniówce" są smacznym kąskiem.

Na pierwszy rzut...
EUZEBIUSZ SMOLAREK

bohater kadry Leo nie może znaleźć pracy. chłop jak na piłkarza nie jest stary i jeszcze 3 - 4 lata może grac na najwyższych obrotach. No właśnie najwyższych? Gdyby te obroty były dość wysokie to dziś Ebi grałby pewnie gdzieś w Holandii ewentualnie na Cyprze czy w Izraelu a tak Smolarek nie może znaleźć klubu w Polsce. Skromne 4 gole w 20 meczach ubiegłego sezonu w Jagiellonii na nikim wrażenia nie robią. Częste przesiadywanie na ławce rezerwowych tym bardziej. Smutne, że piłkarz z takimi możliwościami tak skończył. A możliwości Smolarek miał nieprzeciętne. Pamiętamy jego grę w Borussi... Prawdziwy as! Strzelał gole w Bundeslidze, brylował na boisku, był gwiazdą również w kadrze. Niestety gdzieś coś poszło nie tak. Moim zdaniem błędem było przejście do Racingu Santander. W Hiszpanii Ebi wprawdzie grał ale nie był już tym samym zawodnikiem co w Niemczech. Po roku przeniósł się do Anglii co całkowicie go dobiło. Na Wyspach Smolarek nie mógł błyszczeć bo tam po prostu nie pasował. 12 meczy w Boltonie 0 goli... Równia stała się pochyła. Brak powołań do reprezentacji, roczne wczasy w greckiej Kavalii. Gwiazda gasła coraz bardziej. I wtedy Smolarek przyszedł do Polonii. Była to dobra decyzja. W Polsce nadal był znany, szanowany i wiązano z nim spore nadzieje. Miał prowadzić Polonię Warszawa na szczyt tabeli. Było jak było ale wynik z warszawiakami uzyskał niezły. 23 mecze 7 goli brzmi nieźle. Kiedy zdawało się, że piłkarz na dobre powróci do swego kraju Smolarek przeniósł się... do Kataru! Po raz kolejny wygrała KASA... Po "zwojowania" Kataru, Ebi wrócił z Katarem. długo nie mógł znaleźć pracodawcy wreszcie szansę dostał w Den Haag. W Holandii zawodnik rozegrał parę dobrych spotkań jednak nie zdecydowano się z nim przedłużyć kontraktu zapewne przez względy finansowe. Potem nadszedł czas na Jagiellonię, aż wreszcie Smolarek jest w tym miejscu w którym jest. Może gdyby Ebi opuścił nieco z ceny to chętni na niego by się znaleźli chociaż w naszym kraju jednak z tego co można wyczytać w fachowej prasie piłkarz nadal ceni się baaaardzo wysoko.

IRENEUSZ JELEŃ

Jakoś kibicem Irka nigdy nie byłem. Nigdy nie powalał mnie na kolanach swoją grą w klubie czy w kadrze. Nie wiem dlaczego. Tak po prostu. Podobne odczucia miałem lata temu co do Pawła Kryszałowicza.
Jeleń był asiorem we Francji. Trenerzy grający przeciwko Auxerre wymieniali jego nazwisko najczęściej w kontekście niebezpieczeństwa pod własną bramką i co? I dziś Jeleń pozostaje na bezrobociu. Gdzie to on miał nie grać - Anglia, Hiszpania, Włochy, Niemcy wreszcie Lyon, PSG i inne francuskie tuzy. Grał w Auxerre. W 2011 przeniósł się do Lille i tyle go widzieli... Grał ogony, kurował się z częstych urazów, trafił do bramki rywali raz. Musiał opuścić Lille szybciej niż się tam dostał. I zaczęło się poszukiwanie klubu na siłę. Ofert nagle zabrakło. Nikt nie chciał zainwestować w wiecznie chorego, drogiego i nieskutecznego zawodnika. I tak Jeleń przyszedł zbawić Podbeskidzie. Jego transfer do beniaminka był bardzo napompowany. Ponoć Ireneusz miał grac w Polsce za darmo, tylko dla odbudowania formy. Sezon w Polsce i fruuuu na zachód. Eche... 7 meczy w Ekstraklasie 0 goli plus gratis kontuzje pleców. Miło prawda?
Potem przyszedł jeszcze Górnik Zabrze i to wszystko. Jeleń nie wróci na zachód. Piękny sen się skończył. Czas ruszyć oszczędności i pomyśleć o zakończeniu kariery. 

Gdzie upatrywać podwaliny tak złej sytuacji powyższych zawodników? Co sprawiło, że piłkarze w kwiecie wieku nie mogą znaleźć pracodawcy? Pazerność, kontuzje, złe decyzje? Ciężko jednoznacznie określić.

wtorek, 17 września 2013

Najdłużej pracujący trenerzy w T-Mobile Ekstraklasie cz. II

Prawie 3 miesiące minęło od mojego pierwszego zestawienia najdłużej pracujących trenerów w naszej lidze. Od tego czasu duuuuuużo się zmieniło. Nadal miano chłopa nie do ruszenia nosi Adam Nawałka i nie ma się co dziwić bo bronią go wyniki. Od wczoraj w Ruchu Chorzów nie pracuje już Jacek Zieliński, a ze Slavią Praga łączony jest mój ulubieniec Stanislav Levy. Do pierwszej trójki wskoczył szkoleniowiec Widzewa, a wypadł z niej były już trener Korony Kielce Leszek Ojrzyński.

ADAM NAWAŁKA (Górnik Zabrze) - 23 grudnia 2009 r.
MARCIN BROSZ (Piast Gliwice) - 15 czerwca 2010 r.
RADOSŁAW MROCZKOWSKI (Widzew Łódź) - 24 czerwca 2011 r.

Mariusz Rumak (Lech Poznań) - 27 lutego 2012 r.
Jan Urban (Legia Warszawa) - 30 maja 2012 r.
Wojciech Stawowy (Cracovia) - 11 czerwca 2012 r.
Stanislav Levy (Śląsk Wrocław) - 3 września 2012 r.
Dariusz Wdowczyk (Pogoń Szczecin) - 20 marca 2013 r.
Czesław Michniewicz (Podbeskidzie) - 22 marca 2013 r.
Ryszard Tarasiewicz (Zawisza) - 27 kwietnia 2013 r.
Michał Probierz (Lechia) - 4 czerwca 2013 r.
Franciszek Smuda (Wisła) - 11 czerwca 2013 r.
Piotr Stokowiec (Jagiellonia) - 17 czerwca 2013 r.
Adam Buczek (Zagłębie) - 30 lipca 2013 r.
Dariusz Fornalak (Ruch) - 16 września 2013 r.
- -

poniedziałek, 16 września 2013

Wszołek? Salamon? Co jest?

Za nami 3 kolejki ligi włoskiej. W tym sezonie szczególnie przyglądam się tej lidze przez wzgląd na zwiększona ilość polskich akcentów w klubach Serie A. Wszołek, Salamon, Kupisz, Glik, Zieliński, Wolski i Skorupski. 7 graczy z szansami na grę w jednej z najlepszych lig świata! Czy aby na pewno? Póki co to gra tylko Glik w średnim Torino. Ogony w Udine zalicza bohater meczu z San Marino Zieliński a pozostali? Pozostali wytrwale płaszczą tyłki na ławkach rezerwowych. 



O ile zrozumiała jest sytuacja Skorupskiego czy Wolskiego, którzy będą musieli się dużo napocić ażeby zagrać nawet kilka minut to nieciekawie jest z asiorami z Sampdorii. Drużyna z Genui zapewne znów będzie się bronić przed spadkiem a w takim "krezusie" najłatwiej przebić się do pierwszego składu, zwłaszcza zawodnikom z takim CV. No może przesadziłem bo CV Wszołka nie powala na kolana ale Salomon? Gość przychodzi z Milanu i w 3 meczach nie gra ani minuty. Coś tu jest nie tak... Widziałem Bartosza na żywo i robi wrażenie. W Brescii też coś tam grał. widocznie na Milan było to za mało ale naprawdę myślałem, że w takiej Sampdorii to będzie brylował w obronie. A tu taka dupa... Czy jest w tak słabej formie czy może podpadł czymś trenerowi trudno orzec. Fakt jest jednak taki, że jeżeli nie zacznie regularnie grać to wróci do Serie B albo znajdzie się poza Włochami. Co do Wszołka to imponował w sparingach, przyszedł sezon i..ława. Jakież to przewidywalne! 
Nie wiem co w Chievo robi Kupisz. Kupiony w ostatniej chwili przez klub z Verony będzie zapewne czekał na plagę kontuzji w drużynie żeby móc powąchać murawy. Moim zdaniem piłkarz dobry na Ekstraklasę ale Serie A zweryfikuje wszystko i pokaże Kupiszowi jego miejsce w szeregu.

czwartek, 5 września 2013

Polska - Czarnogóra

Kiedy kilka lat temu ktoś powiedziałby mi że nasza reprezentacja będzie trzęsła portkami przed Czarnogórą wyśmiałbym go. A dziś? Dziś wszyscy, no może 90% kibiców i ekspertów twierdzi, że z Czarnogórą jeszcze o coś gramy. Owszem szanse matematyczno - teoretyczne mamy ale na litość. Czarnogóra jest liderem naszej grupy mimo wysokie porażki z Ukrainą. Nie przez przypadek. Nasi jutrzejsi przeciwnicy grają fajną, męską piłkę. Ta drużyna wyrobiła się ogromnie i dziś obok Chorwacji jest najmocniejszym przedstawicielem Bałkanów, zostawiając za sobą Serbię. Jutro może i Polska wygra. Bardzo bym zresztą chciał, żebyśmy sięgnęli po 3 punkty ale co to nam da? Lepsze samopoczucie? Wątpię... Łapię się na tym, że zadaję bardzo dużo pytań hehe no ale najwidoczniej taki life ;)
Meczyk będę oglądał w pracy więc emocje raczej zenitu nie osiągną.



W sobotę zaś jadę do Błażkowej z juniorami, aby zmyć plamiaste 1:7 z ubiegłego tygodnia... Chłopaków stać na zwycięstwo muszą tylko w siebie uwierzyć.
A  w niedzielę bardzo ważny mecz dla mojej Wisłoki. Przyjeżdża do nas Orzeł Bieździedza i trzeba rywalom podciąć skrzydełka. Okazja jest ku temu ogromna bowiem nasi rywale rewelacji nie grają. Kolejne zwycięstwo u siebie pozwoliłoby odskoczyć od dołu tabeli zwłaszcza, że grają w tej kolejce ze sobą Strachocina ze Zmiennicą. Ehhh będą 3 punkty czuję :)