setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

sobota, 30 listopada 2013

Legła Legia

Legła Legia i tak leży... Leży i chyba jej tak dobrze. W Europie wygrywać a nawet strzelać gole w pozycji leżącej jest bardzo trudno. Kompromituje się Mistrz Polski w Lidze Europy niemiłosiernie. Wygląda to tak, jakby Legia grała tam na siłę, jakby grajkom się kopać nie chciało, jakby Urban miał dość. Bo przegrać z Lazio czy Trabzonem to nie wstyd. Wstyd jest przegrać z drużyną z Cypru pokroju Apollonu. I wstyd jest nie strzelić bramki. Do końca warszawskich męczarni pozostał już tylko jeden mecz. 90 minut i Legia będzie miała spokój, bo nikt nie będzie od nich wymagał strzelania goli, wygrywania. Zostanie Ekstraklasa, w której ograją Zagłębie, Piasta czy Zawiszę i będą się cieszyć jacy to oni mocni. Młody prezes Legi wydawał mi się człowiekiem na miejscu. Teraz widzę, że się pomyliłem. Ktoś kto myśli o potędze swojego klubu nie może patrzeć na takie cyrki bezczynnie. Po pierwsze zwolniłbym Urbana bez mrugnięcia okiem. Nie za wyniki w Polsce, ale za wyniki w Europie. Legia będzie najgorszą drużyną w Europie i to jest fakt. Odnoszę wrażenie, że Mistrz Polski się rozpadnie bardzo szybko. Może nawet w zimie. Zawodnicy z jajami i sercem tracą cierpliwość. Kuciak chce pobić Ojamę na meczu, Vrdoljak dusi go w szatni, Radović niemal płacze przy wywiadzie. To właśnie tych trzech poważam za ich postawę. We trzech meczu nie wygrają niestety. Mam wrażenie, że Legia nie dorosła jeszcze do ich ambicji. Najpewniej cała trójka ucieknie w zimie w pizdu. I wcale im się nie dziwię. A legia niech się kisi w tym swoim kisielu dalej i dalej niech Urban udaje, ze nic się nie dzieje. Może Smudy cuda w Wiśle będą trwałą i Wisełka obali Mistrza. Módlmy się o to. Dorzucam wywiad z Radoviciem, w którym gość pokazał klasę jak żaden inny z wojskowych. Szacunek ma u mnie za to dozgonny.

Miroslav Radović po meczu z Lazio

wtorek, 19 listopada 2013

Dokąd biegniesz Polsko? Polska - Irlandia

Dziś kolejny sparing naszych piłkarzy. Po blamażu z sąsiadami ze Słowacji tym razem po przeciwnej stronie staną zieloni z Irlandii. Trudno przewidzieć wynik bo trener Nawałka ma w 75% zmienić skład. Odnoszę jednak wrażenie patrząc na powołanych, że prochu raczej nie wymyśli. Piłkarze, których ma Nawałka na zgrupowaniu są patrząc obiektywnie... słabi. Ja wiem, że fajnie, że powołał graczy z naszej ligi, ja wiem, że niektórych zna z Górnika, no ale na światowy, reprezentacyjny temat to jednak za mało. Kosznik z 30stką na karku nie przez przypadek do tej pory Ekstraklasy nie zwojował o zagranicznym transferze nie wspomnę...



I teraz popatrzmy w którym miejscu jesteśmy bez naszych "farbowanych lisów". Nie jestem za "scoutingiem" i wyszukiwaniem na siłę grajków. Ale skorzystajmy  z tych, których już mamy. Obraniak, Benisz, Polanski, Perquis (jeśli się wyleczy) na pewno wniosą do drużyny więcej jak Kosznik, Pazdan czy Brzyski. Polanski zawsze grał dość dobrze w kadrze, a do tego występuje regularnie w Bundeslidze. Obraniak to bezsprzeczny lider Bordeaux. W kadrze na początku też grał dobrze. Benisz podstawowy gracz Bayeru - to coś znaczy. Moim zdaniem do tej trójki trzeba dotrzeć. Należy im uświadomić sens gry dla Polski. Smuda mógł mieć z tym problem, bo z nim raczej ciężko się dogadać. Fornalik podobnie komunikatywny to on raczej nie jest. Mam nadzieję, że Nawałce uda się wykrzesać z nich to, co mają najlepsze. Jeśli oczywiście zdecyduje się po nich sięgnąć o co jestem raczej spokojny biorąc pod uwagę to, co pokazują ekstraklasowe gwiazdy.

niedziela, 17 listopada 2013

LG L9

Od dwóch dni jestem posiadaczem pierwszego w moim życiu Smartfona. Wybór padł na LG L9 bo z chytrości nie dopłaciłem nic do telefonu. Dostałem go za 1 zł po przedłużeniu umowy w Play. Początkowo myślałem, że go sprzedam ale chyba zostanie przy mnie na dłużej. W związku z tym, że dużo korzystam z internetu w komórce moja stara Nokia C3-00 już nie nadążała za moimi potrzebami.
No więc dzieląc się moimi wrażeniami (to mój pierwszy Smartfon, więc porównania raczej nie mam) telefon fajny. Bardzo funkcyjny, wygodny w użytkowaniu. Super surfuje się po sieci a to był dla mnie wyznacznik. Miałem początkowo problemy z pisaniem smsów na dotykowej klawiaturze ale temat już opanowałem. Dużo czasu zajęła mi niestety konfiguracja telefonu do swoich potrzeb. Wszelkie ustawienia i pierdóły zajęły mi pewnie z pół dnia. Kolejna sprawa jest taka, że cały aparat wydaje mi się bardzo lichej budowy... Może to takie złudzenie ale mocno podsycane przez plastikową tylną klapkę. Muszę zakupić jakieś plecki konkretne do niego bo nerwicy się nabawię ;) 
Źle mi jest także przez jego płaskość podnosić go z blatów ale mam nadzieję, że się do tego przyzwyczaję z czasem. 
BATERIA... 2150 mAh wystarcza na 5-6 godzin siedzenia nad ustawieniami początkowymi. Wiadomo, że jak ostygną emocję potrzyma pewnie dłużej ale jak na razie kiepściutko. Przez USB ładuje się 4 h, sieciowo czas ładowania skraca się do 1,45 h, czyli bardzo krótko. Przez noc (ok. 8 - 9 godzin) bateria traci 5% mocy na czuwaniu, także myślę, że to też niezły wynik. 
W gry nie grałem jeszcze to nie wiem jak te sprawy ;)
Ogólnie telefon oceniam 5/6. Jak będzie dalej pokaże czas.


Dane telefonu LG Optimus L9