setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

piątek, 18 lipca 2014

"Chcę grać wyżej i wyżej..."

Ma 23 lata, jest z Ukrainy. Do Polski trafił w 2009 roku, jednak dopiero rok później zaczął grać w piłkę w naszym kraju. O swojej przygodzie z futbolem i Polską opowiada były piłkarz Cosmosu Nowotaniec, a obecnie zawodnik LZSu Piotrkówka - TARAS NYKOŁYSZYN.

Taras Nykołyszyn fot/archiwum własne


Taras, Twoim pierwszym polskim klubem był grający w okręgówce Sokół Sieniawa, gdzie występowałeś w rundzie wiosennej sezonu 2010/2011. Jak trafiłeś do naszego kraju i jakie były Twoje pierwsze wrażenia?

TN: Pierwszy raz trafiłem do Polski w 2009 roku do Orła Kolno. Ja i jeszcze jeden piłkarz z Ukrainy zostaliśmy zaproszeni przez polskiego menedżera na testy. Zagraliśmy jeszcze sparing w Jagiellonii Białystok, by z drużyną Orła wyjechać na dwutygodniowe zgrupowanie do Włoch. Niestety tam złapałem kontuzję zerwania więzadła prawego kolana i wróciłem na Ukrainę...
W 2010 roku w zimie przechodziłem testy w Polonii Przemyśl. Tam zawsze grało dużo piłkarzy z Ukrainy. Graliśmy sparing z Sokołem Sieniawa i po meczu dostałem od działaczy propozycję gry właśnie w Sokole. Chcieli awansować do IV ligi i szukali wzmocnień. Początkowo nie byłem przekonany do gry w okręgówce, ale kierownictwo Sokoła przedstawiło mi bardzo dobre jak na V ligę warunki i tak zostałem ich piłkarzem. W Sieniawie była dobra drużyna. Chłopaki mi pomagali, bo byłem jedynym obcokrajowcem w zespole. Szybko nauczyłem się języka polskiego.
Ostatecznie nie zdołaliśmy awansować do IV ligi. Nadarzyła się okazja i pojechałem na sparing do Stali Mielec. Wtedy to była III liga. Stal chciała mnie zatrzymać, ale transfer został zablokowany...
Potem trenowałem z IV - ligową Pogonią Leżajsk, gdzie trenerem był Jarosław Zając. Byłem już dogadany z klubem, jednak kiedy przyszło podpisywać kontrakt, prezes oznajmił, że Pogoni nie stać na utrzymanie 3 Ukraińców. Mnie akurat kończyła się wiza na pobyt w Polsce i za późno było na poszukiwanie nowego pracodawcy. Musiałem wracać na Ukrainę.

Przez pół roku występowałeś w klubie z okręgu krośnieńskiego – Cosmosie Nowotaniec.
Jak wspominasz grę w Nowotańcu?

TN: Po roku na Ukrainie znalazłem się w Cosmosie Nowotaniec. Grali tam koledzy z mojego miasta i mnie zaprosili. Cosmos bronił się przed spadkiem z IV ligi, więc zostałem pomóc drużynie. Ten okres wspominam dobrze, wszystko było w porządku. Mieszkałem wtedy w Sanoku.

fot./archiwum własne

Po roku spędzonym w Polsce wróciłeś na Ukrainę, by bronić barw FK Mikołajów. Wiosną ubiegłego sezonu zostałeś piłkarzem III – ligowego LZSu Piotrkówka. Co skłoniło Cię do powrotu do Polski?

TN: Po sezonie i utrzymaniu się w lidze, podziękowano nam za grę w Cosmosie i wróciliśmy na Ukrainę. Tam zadzwonił do mnie trener FK Mikołajów. W Mikołajowie grałem półtora roku. Mieliśmy bardzo dobrą drużynę i dobrego trenera. Zajęliśmy 2 miejsce w Obwodzie Lwowskim, ale ja chciałem grać wyżej i zacząłem szukać kontaktów, aby wrócić do Polski. Jeden menedżer zaproponował wyjazd do Piotrkówki, więc skorzystałem z propozycji. Zawsze było tak, że do Polski przyjeżdżałem w zimie na drugą rundę rozgrywek.

W Piotrkówce gra wielu obcokrajowców. Jak dogadujecie się między sobą?

TN: Tak, w Piotrkówce gra wielu obcokrajowców z Brazylii, Zimbabwe, Nigerii. Byli dwaj Portugalczycy, ale bardzo słabi (śmiech). Tu wszyscy komunikują się po angielsku. Trenerem był Jean Paulista. Paulista to najlepszy trener pod jakiego wodzą przyszło mi pracować. Bardzo podobała mi się jego metodyka treningowa, byłem bardzo zadowolony. Niestety nie zdołaliśmy się utrzymać w III lidze. Popełnialiśmy dużo błędów, brakowało też szczęścia. Dużo meczy przegraliśmy 0:1...

Jakiemu klubowi kibicujesz?

TN: Żadnemu klubowi tak do końca nie kibicuję. Podoba mi się styl jaki prezentują drużyny prowadzone przez Pepa Guardiolę. Lubię oglądać angielską ligę, szczególnie mecze Liverpool'u.

Kto jest Twoim piłkarskim idolem?

TN: Nie mam ulubionego piłkarza. No, może Gerrard z Liverpool'u. On gra na mojej pozycji.

A jakie jest Twoje piłkarskie marzenie?

TN: Chcę grać wyżej i wyżej, dopóki nie zagram w Lidze Mistrzów!

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

TN: Ok, dzięki i powodzenia.



Dariusz Kmiecik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz