setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

środa, 26 sierpnia 2015

Jak inwestują piłkarze

Co robić, gdy portfel nie chce się domknąć, a na koncie sześciocyfrowe szpalery cyfr stoją równo jeden obok drugiego? Można żyć chwilą, kupować najdroższe samochody i korzystać z... usług tak zwanych "luksusowych" pań do towarzystwa. Można także pomyśleć o swojej przyszłości i zarobioną kasę zainwestować. I tak w większości robią dziś piłkarze w naszym kraju, jak i poza jego granicami. W rozwinięciu poczytacie o tym w co inwestują piłkarze.

marka RL jest coraz bardziej rozpoznawana na świecie fot/instagram


Roztrwonione miliony

W ostatnich latach zarobki piłkarzy skoczyły w górę do niewyobrażalnych dla "szarych" ludzi rozmiarów. Nawet w naszej rodzimej Ekstraklasie można dorobić się sporego majątku, a kontrakty opiewające w miliony złotych są na porządku dziennym. 
Kiedy piłkarze zaczęli zarabiać na prawdę dobrze, a kluby nie szczędziły im nie tylko pieniędzy, ale innych wygód, pojawił się problem. Młodzi piłkarze wpadali w szpony mamony, trwoniąc swoje majątki już na początku drogi do dorobku. O hazardzie i życiu ponad stan piłkarzy mówi się mało. Sporadyczne przypadki które ujrzały światło dzienne jak dawne grzechy Kamila Grosickiego, czy sytuacje Dawida Janczyka i Igora Sypniewskiego to wierzchołek góry lodowej. Inne przypadki i dramaty rozeszły się gdzieś po kątach piłkarskich szatni.
Kiedy ma się kasę, można szaleć. Ale co kiedy mijają lata, zawodzi zdrowie i trzeba kończyć karierę?Zaradny piłkarz w jej trakcie kończy studia z myślą właśnie o tym momencie swojego życia. Ale nie każdy jest tak zapobiegliwy, by poświęcać czas na naukę. Zostaje więc taki przeciętny kopacz bez szkoły, bez pracy i z ograniczonymi zasobami finansowymi. Kilka miesięcy temu głośno było o byłym reprezentancie Polski Radku Kałużnym, który zarabia na magazynach firmy kurierskiej w Wielkiej Brytanii. Żadna praca nie hańbi i chwała Kałużnemu za to, że sobie radzi, ale byli fani oczekiwali zapewne czegoś innego po swoim boiskowym idolu.
Pieniądz i sława mają to do siebie, że dziś są, a jutro mogą zniknąć.
Na całe szczęście piłkarze mądrzeją. Szanują swoją kasę inwestując ją z myślą o życiu po przygodzie z piłką.

Skrywane tajemnice

Piłkarze aktywni sportowo i ci, którzy zakończyli karierę nie są skorzy do dzielenia się ze światem swoją biznesową smykałką. Nie wszystko można jednak ukryć.
Na przykład Cezary Kucharski musi jako poseł dzielić się ze światem swoim oświadczeniem majątkowym, z którego wynika, że menedżer Roberta Lewandowskiego jest w posiadaniu kilkudziesięciu mieszkań. Inwestycja pozwala mu osiągać dochód około 30 tysięcy złotych miesięcznie. Nieźle. Biorąc pod uwagę fakt, że to nie jedyne dochody Pana Cezarego, można stawiać go za wzór do naśladowania młodszym kolegom.

Najpopularniejsze - nieruchomości

Marek Koźmiński jest w posiadaniu kilkudziesięciu nieruchomości. Obecny członek zarządu PZPN pierwsze mieszkanie kupił już w wieku 19 lat, a mówi się, że w inwestowanie włożył 80% swoich dochodów z boiska.
Jego boiskowy kolega z murawy Piotr Świerczewski również wszedł w świat nieruchomości. W jego posiadaniu jest dyskoteka, restauracje i sklepy. Wielu byłych piłkarzy właśnie posiadanie lokali i mieszkań uważa za najkorzystniejszą lokatę.
Młodzież nie pozostaje jednak w tyle. Jakub Błaszczykowski inwestuje w centrum rozrywki na Śląsku, a Dawid Janczyk swego czasu swoje pieniądze ulokował w węgierskiej winnicy i wypuścił na rynek wino sygnowane swoim nazwiskiem. W przypadku tego piłkarza los okazał się bardzo złośliwy...
Powyżej wymienieni sportowcy to zaledwie kilku z piłkarskiego światka, którzy zaryzykowali inwestycją w nieruchomości.
Ale na tym się nie kończy. Piłkarze są bardzo kreatywni i lokują swoje fortuny również w inne biznesy.
Mirosław Szymkowiak, Tomasz Frankowski Piotr Reiss prowadzą własne szkółki piłkarskie. Dariusz Gęsior czy Radosław Matusiak grają na giełdzie. Radosław Majdan wypuścił własną linię perfum. Jeszcze inni zakładają firmy menedżerskie lub inwestują w siebie, podnosząc nabyte już umiejętności.
Ciekawy biznes (za namową Kucharskiego) wybrał Robert Lewandowski. Popularny "Lewy" swoje miliony ulokował w funduszu inwestycyjnym, który inwestuje w internetowe startupy. W świat wypuścił również perfumy "RL" oraz kolekcję odzieży. Za kilka złotych można kupić obudowy do telefonów, szklanki i parasolki spod marki Lewandowskiego w jego internetowym sklepie. Możemy się domyślać, że Robert swoje pieniądze inwestował również w swoją żonę Annę, kiedy ta rozpoczynała swoją celebrycką karierę.

Zagranica zadziwia

A co z kasą robią zagraniczni piłkarze? Głównie upychają ją w nieruchomościach. Ale są tacy, którzy poszli całkiem w innym kierunku. Michael Owen kupuje i hoduje konie wyścigowe. W konie inwestują również Rooney, Giggs, czy Carrick (czyżby Owen zaraził ich pomysłem podczas pobytu w United?). Didier Drogba ma udziały w kopalni złota. Była gruzińska gwiazda Milanu Kacha Kaładze założył w swoim kraju bank, ale strzałem w dziesiątkę Kaładze była inwestycja w energię odnawialną, która pozwoliła mu zarobić 1,5 miliarda dolarów!
David Beckaham próbował zainwestować w klub piłkarski w USA. Chciał stworzyć piłkarską potęgę w Stanach, ale mu nie wyszło. Niepowodzenie Anglika nie zraziło jednak innych piłkarzy i Paolo Maldini nie tak dawno został współwłaścicielem Miami FC.

Sprytny Jonczyk

W zrobieniu kariery Michałowi Jonczykowi przeszkodziły liczne i poważne kontuzje. 23-letni dziś Jonczyk zakończył sportową karierę i zajął się... doradztwem finansowym. Sprytny młodzian pomaga głównie piłkarzom lokować swoje pieniądze i czerpać z tego profity. Pomysł na dzisiejsze czasy jak najbardziej trafny. A w co Jonczyk inwestuje kasę kolegów? Oczywiście w nieruchomości i waluty. Wszystko zależy od nastawienia inwestorów i ryzyka jakie podejmują. 

2 komentarze:

  1. Ech, mieć taką fortunę do zainwestowania, jak piłkarze...
    A z drugiej strony - każdy od czegoś zaczyna, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ci mądrzy inwestują w coś co się nie rusza, ci mniej wręcz odwrotnie - przez to potrafią stracić gigantyczne pieniądze.

    OdpowiedzUsuń