setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

wtorek, 29 listopada 2016

Podsumowanie rundy jesiennej - A klasa grupa I

Długo trwała ta jesień w krośnieńskiej A klasie, a to przez wzgląd na zespoły, które mimo zaawansowanego już listopada zdecydowały się rozegrać mecze z odwołanej przez nasz OZPN kolejki. Śmiałków nie znalazło się wielu, ale by być wiarygodnym, musiałem wstrzymać się z podsumowaniem do samego końca, stąd ten poślizg w publikacji. Podsumowanie A klasy składać się będzie z dwóch postów, oddzielnych dla każdej z grup, a dlatego, że troszkę tego materiału się przewinie. Jak by nie było A lasa to mój ukochany poziom rozgrywkowy ;)

piłkarze Płomienia Zmiennica fot/www.ry-sa.pl


PODSUMOWANIE C KLASY
PODSUMOWANIE B KLASY


Grupa I "bieszczadzka"

W tej grupie komplet meczów z jesieni ma rozegrane jedynie LKS Zarszyn. Pozostałe zespoły będą nadrabiać wiosną.

Faworyt ligi był jeden. Jeśli ktoś - nawet pobieżnie - śledził letnie zbrojenia drużyn z okręgu krośnieńskiego nie mógł nie zauważyć działań w Starcie Rymanów. W drużynie przeniesionej na ten sezon z II do I grupy A klasy, stworzono istny "dream team". Start ma bez wątpienia najlepszy skład jeśli nie w całej A klasie, to na pewno w tej grupie, a nie ośmielę się powiedzieć, że drużyna ta spokojnie na dzień dzisiejszy mogłaby bić się w czołówce naszej okręgówki. 
O jakości Rymanowa niech świadczą statystyki: 35 zdobytych punktów, przy 11 zwycięstwach, 2 remisach i jednej porażce. Bramki: 43-11. Start przegrał tylko raz w meczu wyjazdowym z Tarnawą 3:4, ale przecież najlepsi mają czasem słabe dni, więc tragedii nie było zwłaszcza, że niemal od początku sezonu drużyna prowadzona przez grającego trenera Pawła Fydrycha miała sporą przewagę nad resztą stawki. 
Najlepszym strzelcem Startu jest Jakub Popielarz, który 13 razy znajdował drogę do bramki rywali. 

Drugie miejsce dość niespodziewanie, ale i w pełni zasłużenie należy do Iskry Iskrzynia. 29 punktów to w głównej mierze zasługa świetnej postawy Iskrzyni na własnym boisku, gdzie drużyna dotąd jeszcze nie przegrała, notując 5 zwycięstw i 1 remis. Dziś trudno wyrokować czy wiosną Iskra utrzyma formę z rundy jesiennej i włączy się do walki o awans. Tak czy inaczej pozycja w tabeli "prawie" na półmetku tej ekipy jest największą niespodzianką w grupie.

Iskra Iskrzynia fot/internet

Na pewno o szybki powrót do okręgówki powalczą trzecie w tabeli Bieszczady Ustrzyki Dolne. Drużyna dzielnie dotrzymywała kroku Startowi, ale kilka wpadek sprawiło, że spadkowicz zajmuje trzecią lokatę. Bieszczady wygrywały 8 razy, tylko 2 razy dzieliły się punktami i 3 razy przegrywały, co pozwoliło im zgromadzić na koncie 26 punktów. Wart uwagi jest też fakt, że na tą chwilę drużyna ma jeden mecz rozegrany mniej od drugiej Iskrzyni. 

Punkt mniej od Bieszczadów i pozycję niżej uplasowała się Victoria Pakoszówka. 10 zespół ubiegłego sezonu prezentuje się lepiej niż przed rokiem, kiedy to na tym samym etapie rozgrywek Victoria miała na koncie o 5 punktów mniej, a w tabeli zajmowała 7 miejsce. W obecnym sezonie Pakoszówka przezimuje tuż za podium z 25 punktami.

5 miejsce dla Bukowianki Bukowsko. 24 zgromadzone punkty do dobry dorobek tak w sytuacji, gdy drużyna będzie chciała powalczyć o awans jak i jeśli jej ambicje sięgają jedynie utrzymania. Wyżej notowane drużyny przegrywały najwyżej trzykrotnie. Bukowianka ulegała aż 6 razy. 8 meczów wygrała, nie notując ani jednego remisu. Co ciekawe piłkarze Bukowska na własnym terenie dali sobie wbić zaledwie 4 gole. Na wyjazdach natomiast... 15. Spora różnica. 

Na 6 pozycji LKS Zarszyn, a więc zespół, który jak wcześniej wspomniałem jako jedyny rozegrał wszystkie mecze przypadające w ramach "pierwszej" rundy. Spadkowicz grał jesienią w kratkę. 7 razy wygrywał, 6 razy przegrywał, dwa razy remisował. Nastrzelał najwięcej goli w całej grupie, bo aż 44, tracąc przy tym niemało - 28. Co by nie powiedzieć o drużynie Zarszyna, jest to na tyle nieobliczalna ekipa, że spokojnie wiosną może walczyć o powrót w szeregi drużyn z okręgówki, a równie dobrze może bronić się przed spadkiem. 23 punkty to jednak spory zapas, biorąc pod uwagę przewagę nad ostatnimi zespołami w tabeli, więc Zarszynowi trudno będzie taką różnicę roztrwonić.

Miejsce 7 dla pierwszego w stawce beniaminka Gimballu Tarnawa, czy też LKS Tarnawa (szczerze przyznam, że nie wiem, która nazwa jest poprawna). Trzeba przyznać, że jak na beniaminka drużyna prowadzona przez dobrze znanego w regonie Witolda Tarnolickiego weszła bez większych kompleksów. W pierwszych 3 meczach 7 punktów mogło robić wrażenie. Później nie było już jednak tak kolorowo, ale Tarnawa do rundy wiosennej przystąpi z wywalczonymi 22 punktami. Drużyna wygrała 7 spotkań, raz remisowała i poniosła 5 porażek.

Sanovia Lesko. Zasłużony klub z tradycjami trzeci sezon bije się o punkty w A klasie i wiele wskazuje na to, że i w przyszłym pozostanie w tej lidze. Nie wiem jak traktować 8 plac Leska. Być może jest to maksimum na jakie stać dziś Sanovię, bo przecież po VII kolejkach drużyna ta zajmowała 15 miejsce w tabeli i tak na prawdę to dobra postawa z drugiej części jesieni spowodowała "wyskok"  w górę to kilka pozycji. Ostatecznie 19 punktów pozwoliło osiąść Leskim zawodnikom w środku stawki. Sanovia bardzo słabo spisywała się jesienią na wyjazdach, gdzie wywalczyła tylko 3 punkty po wygranej w Jasienicy Rosielnej 3:1.

Na miejscu 9 rozsiadł się drugi z beniaminków Jawornik Czarna. Zespół ugrał tyle samo punktów co Sanovia - 19, ale w meczu bezpośrednim uległ rywalowi 1:3 i znajduje się miejsce niżej. Jawornik odnosił w jesieni identyczne wyniki co Sanovia. U siebie wygrał 5 razy przy 1 remisie i 2 porażkach. Na wyjazdach zaliczył jedno jedyne zwycięstwo, 5 razy wracając do domu bez punktów.

Jawornik Czarna fot/internet

10 miejsce w tabeli rozgrzane do czerwoności przez Płomień. Płomień Zmiennica oczywiście. Bilans drużyny nie powala. 5 wygranych, 3 remisy, 5 porażek, co daje w rezultacie 18 punktów. Warto zauważyć, że Płomień znakomicie w tej rundzie grał u siebie, gdzie ani razu nie doznał porażki. No, ale te wyjazdy... 2 zwycięstwa i remis plus 5 porażek - tak piłkarze Zmiennicy grali na obcych boiskach. Słabo. Od końca września trenerem Płomienia jest Mateusz Ostrowski. Pod okiem byłego szkoleniowca Iskry Przysietnica piłkarze na pewno solidnie przepracują zimę, a przy konkretnych wzmocnieniach składu, kto wie, może Płomień włączy się do walki o okręgówkę?

Oczko niżej od Płomienia z taką samą ilością punktów Orzeł Bażanówka. Drużyna regularnie... przegrywała 4 razy u siebie i tyle samo razy na wyjeździe. Co więcej Orzeł także wygrywał imponująco solidnie 3 razy na oczach swoich sympatyków i 3 razy na wyjazdach. 18 punktów to trochę mało, by znajdować się w czołówce ligi.

12 miejsce dla Lotniarza Bezmiechowa. Od razu nasuwa mi się w tym miejscu stwierdzenie, że Lotniarz sporo obniżył loty. Dla szóstej drużyny ubiegłego sezonu obecne rozgrywki nie są już tak udane. Lotniarz przegrywał aż 9 razy, wygrywał 5. Znacznie bliżej mu na tą chwilę do strefy spadkowej aniżeli miejsca gwarantującego promocję. W drużynie drzemie potencjał, co pokazały mecze z Zarszynem 4:1, Jabłonicą Polską 6:1 czy efektowne 6:2 z Tarnawą.

Trzynasta pozycja Wisłoka Sieniawa, który uzbierał 14 punkcików. 7 punktów u siebie, 7 na wyjeździe. 4 wygrane, 2 remisy, 8 porażek. Bramki 25-32. Wisłoka tak jak rok temu czeka bój o utrzymanie się w lidze.

Haczovia Haczów zajmuje miejsce 14. Do wysokiej dyspozycji piłkarzom drużyny, która w sezonie 2014/2015 grała w okręgówce daleko. Podobnie jak w przypadku Wisłoka, Haczów będzie walczył o utrzymanie się w A klasie. Przed drużyną Bronisława Niżnika trudne zadanie. 13 punktów z jesieni to skromny dorobek, nawet jeśli drużyna ma w zapasie do rozegrania dwa mecze więcej. Haczów u siebie prezentował się przyzwoicie. 9 z 13 punktów wywalczył właśnie na swoim terenie, przy fajnym bilansie bramkowym 9-9. Bolączką (nie tylko zresztą Haczowa) były wyjazdy. 1-1-6 oto bilans zespołu z meczów na boiskach rywali.

Przedostatnia pozycja zajmowana jest przez piłkarzy Błękitnych Jasienica Rosielna. I w tym przypadku bolączką zespołu była słaba forma na wyjazdach, a takich meczów Jasienica rozegrała tej jesieni aż 9. Trafnie ujął sprawę redaktor strony internetowej drużyny pisząc w jednym z newsów "Pora się obudzić!". 10 punktów to słaby wynik. Nikt na przebłysk formy Błękitnych w tej lidze czekał nie będzie i tylko od nich samych zależy, czy wiosną będą w stanie realnie walczyć o pozostanie w A klasie.

Outsiderem rozgrywek z 8 punktami na koncie Cisy Jabłonica Polska. Co tu dużo mówić, drużyna, która w zeszłym roku jako beniaminek zajęła 4 miejsce w lidze, w obecnym sezonie jest cieniem samej siebie. 2 zwycięstwa, 2 remisy, 10 porażek. W bramkach 17-42. Cisy straciły najwięcej goli spośród wszystkich drużyn tej grupy, ale nic w tym dziwnego, skoro zespół pozwolił sobie wbić po 6 bramek Startowi i Bezmiechowej, czy 5 Iskrzyni i Zarszynowi. Ciężka zima przed piłkarzami z Jabłonicy, którzy mają dwie możliwości: albo czekać na cud, albo wziąć się w garść, zapiepszać zimą i na wiosnę uratować dla Jabłonicy A klasę.

Klasyfikacja strzelców I grupy krośnieńskiej A klasy (info Na Spalonym):




5 komentarzy:

  1. Sanovia wygrała z Jasienicą u siebie gdzie gospodarzem była Jasienica. Tak więc na wyjazdach ZERO!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. trener Haczowa to Sylwester Sikorski . Bronisław Niżnik nie jest trenerem od początku sezonu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za informację! W swoich postach (zwłaszcza pisząc o drużynach, w których nie mam "swoich ludzi") opieram się na bazach ze stron klubowych, a wiadomo jak u nas jest z ich aktualizowaniem :/ na stronie Haczowa wisi Pan Niżnik stąd moja pomyłka.

    OdpowiedzUsuń