setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

piątek, 9 grudnia 2016

Podsumowanie rundy jesiennej - III i IV liga

Oddaję w Wasze ręce moje ostatnie jesienne podsumowanie. W rozwinięciu opis wyczynów naszych czwarto i trzecioligowców. Zbyt wielu naszych przedstawicieli w wyższych ligach niestety nie ma, ale myślę, że tym bardziej drużynom grającym trochę wyżej należy się uwaga.

Karpaty Krosno nie miały zbyt wiele powodów do radości jak ta po bramce Zbigniewa Dąbka fot/Tomasz Jerzak



III LIGA

W IV grupie III ligi, gdzie grają przedstawiciele województw podkarpackiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego drugiej takiej drużyny na próżno szukać. Beniaminek Cosmos Nowotaniec jest absolutnym Kopciuszkiem rozgrywek. Przed sezonem w lidze nie brano Nowotańca na poważnie, traktując go jako prowincjonalną drużynę ze wsi, która w trzecioligowej elicie znalazła się przypadkiem i niewiele na tym poziomie wskóra. Wiosną takie rzeczy już nikomu przez myśl nie przejdą. Kilka drużyn zaliczyło z Cosmosem klasyczny agrowpierdol, z Motorem Lublin i Stalą Rzeszów na czele. 14 miejsce i 16 punktów po jesieni to może nie jest rewelacyjny wynik - powiedziałbym jednak, że na dzień dzisiejszy odzwierciedlający siłę Nowotańca - ale przy dwóch spadających drużynach, jest to całkiem niezła zaliczka przed wiosną. Walka przed piłkarzami Ireneusza Zarzyki baaaaardzo ciężka. Nikt z trzecioligowej stawki nie chce spaść i konkurencja o utrzymanie ligowego bytu jest ogromna. 
Ciekawi mnie, czy w zimie Nowotaniec przeprowadzi jakieś ciekawe transfery, czy będzie starał się utrzymać kadrę z jesieni. 
Cosmos wygrał 4 spotkania, 4 zremisował i 8 razy przegrał. Własne, bardzo charakterystyczne boisko nie do końca było atutem drużyny. Wprawdzie przegrał tu Motor, przegrała Stal Rzeszów, ale też Cosmos na własnym terenie poległ 5 razy, a tej rundy rozegrał u siebie aż 10 z 16 meczów. 
Nie będzie łatwo się utrzymać, ale chłopcy Zarzyki pokazali już jesienią, że tanio skóry nie sprzedadzą!

Rozczarowały Karpaty Krosno. Drużyna budowana pod awans, nie spełniła w żadnym stopniu oczekiwań. 12 miejsce po rundzie jesiennej to zdecydowanie za mało. 17 zgromadzonych punktów nie pozwoli drużynie ani spać spokojnie, bo na plecach Krośnian już czuć oddech rywali grających o utrzymanie, ani marzyć o podjęciu walki o II ligę, bo od czołówki Karpaty dzieli już punktowa przepaść. Po katastrofalnym początku posadę trenera po roku pracy w Krośnie stracił Czesław Owczarek. Zastąpił go Adam Fedoruk - były znakomity piłkarz między innymi Stali Mielec i Legii Warszawa, były Reprezentant Polski. Nowemu trenerowi udało się odmienić nieco oblicze drużyny, która wreszcie zaczęła punktować, jednak wciąż widoczne braki w przygotowaniu do sezonu, niestabilność formy oraz błędy indywidualne zawodników z Legionów przyniosły kilka porażek, które tej drużynie po prostu zdarzyć się nie powinny. Karpaty wygrały 4 mecze, 5 razy dzieliły punkty z rywalami i 7 razy przegrały. Dorobek ten należy podzielić pomiędzy trenerów prowadzących zespół w tej rundzie, a więc Owczarek nie wygrał meczu, raz remisował i poniósł trzy porażki, natomiast Fedoruk doprowadził Karpaty do czterech zwycięstw, czterech remisów i czterech porażek. Wiosna jest jedną wielką niewiadomą. Jednego jestem pewien - trener zrobi wszystko, aby piłkarze do rundy rewanżowej byli przygotowani nie na 100, ale na 200%. 
Jak pewnie wiecie w minionej rundzie było mi dane pracować w Karpatach. Na tą chwilę pożegnałem się z klubem z Legionów, ale mocno ściskam kciuki, żeby Karpaty uporały się z zaistniałymi problemami i zajęły miejsce na które zasługują.

VI LIGA

W IV lidze podobnie jak szczebel wyżej gra dwóch naszych lokalnych przedstawicieli.
Dobre pół roku za LKS Pisarowce. Klub spod Sanoka solidnie punktował i uzbierał niebagatelną sumę 28 punktów, co pozwala mu zajmować 6 lokatę. Pisarowce 9 razy wygrywały, tylko raz remisowały i przegrały 7 spotkań. Nie obyło się bez zawirowań w trakcie rundy. Z pracy z zespołem po porażce z Wiśniową zrezygnował Tomasz Wacek. Jego miejsce zajął Damian Niemczyk, który oprócz pracy w Pisarowcach prowadzi A klasowy Zarszyn. Skład zespołu to prawdziwy lokalny dream-team. Byli piłkarze chociażby Karpat Krosno, czy Stali Sanok to ligowe wygi, które swoją jakość potwierdzali już wielokrotnie. Z taką paką Pisarowce spokojnie utrzymają się w IV lidze, bo tabela pokazuje jednoznacznie, że o awans już raczej nie powalczą.

Drugą drużyną z okręgu krośnieńskiego grającą w lidze wojewódzkiej są jasielscy Czarni. Bo banicji w okręgówce Jasło znów ma drużynę w IV lidze. Mimo problemów nękających Czarnych już od paru lat, udało się odbudować zespół i stworzyć solidną drużynę, przynajmniej na czwartoligowym poziomie. Dziś w Czarnych nie ma już piłkarzy legii cudzoziemskiej, którzy do Jasła przybyli po łatwy pieniądz. Kolektyw ekipy trenera Klisiewicza stanowią piłkarze, którzy biało-czarne barwy mają wyryte na sercach. Może brzmi to zbyt wyniośle, ale kto zna jasielskie realia, ten wie o czym piszę. Doświadczeni zawodnicy jak Munia, Dziobek, Dziedzic czy Cyran wspierani są przez zdolną, jasielską młodzież. Taka boiskowa mieszanka daje niezłe rezultaty. Czarni jako beniaminek zajmują 9 miejsce. 7 zwycięstw, 3 remisy i 7 porażek to ich dorobek. Zwycięstw, a co za tym idzie punktów było by więcej, gdyby nie wpadka z I kolejki z wygranego przez Czarnych meczu z Piastem Tuczempy 1:0, który przez błąd kierownika jaślan zakończył się walkowerem dla rywali.
Dziś Czarni to drużyna na środek tabeli IV ligi. Mam nadzieję, że moje słowa potwierdzi wiosna i Jasło spokojnie utrzyma się w lidze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz