setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

sobota, 27 stycznia 2018

Zimowy trening piłkarza amatora

Zima w pełni, a więc nastała doskonała pora na treningowe białe (patrząc przez okno może niekoniecznie) szaleństwo! I nie mówię w tym miejscu o nartach, czy innym zimowym sporcie. Zima to doskonały czas na trening piłkarski.

trening w ciężkich warunkach może być równie przyjemny jak trenowanie na zielonej murawie fot/arch. własne

Jaka zima, taki cały rok?

Coś w tym jest. W amatorskiej piłce, gdzie niekiedy gra się bez treningu od niedzieli do niedzieli, niezwykle ważną rzeczą jest solidne przepracowanie zimy. Niektórzy nawet twierdzą, że dobry trening w zimie daje piłkarzowi amatorsko uprawiającemu piłkę nożną tyle, że do kolejnego okresu przygotowawczego nie musi wcale trenować. Tak kolorowo oczywiście nie jest, bo trening to podstawa, ale faktem pozostaje, że porządne trenowanie zimową porą daje świetne efekty w sezonie. 

Nie ma co się zrażać ani śniegiem, ani mrozem. Tak biały puch, jak i zimne powietrze wbrew pozorom są naszymi sprzymierzeńcami. W tym miejscu także należy uspokoić mamy piłkarzy. Jeśli trening przebiega prawidłowo, szansę na złapanie przeziębienia są równe tym, że zachorujemy przebywając cały czas w domu. Dodatkowo trenując na świeżym powietrzu hartujemy się, co również jest dużym plusem, bo uodparniamy swój organizm. Wszystko należy jednak robić ze zdrowym rozsądkiem.

Zima potrafi i ma dać piłkarzowi w kość. Zakwasy i "ciężkie nogi" przez te kilka miesięcy nie powinny nikogo dziwić. Cały trud zaprocentuje podczas ligowych meczów, a efekty dobrego zimowego treningu będą zaskoczeniem dla niejednego "niedzielnego" piłkarza. Po prostu -im cięższa zima, tym lżejsze lato.

Trening na hali, czy teren?

kadr z filmu Rocky IV - Balboa odbywa morderczy trening w Rosji przed walką z Ivanem Drago

Powyższy kadr z Rock'ego jest niejako odpowiedzią na postawione pytanie. Aby zimę zaliczyć do udanych do treningu na hali muszą być dołączone zajęcia na świeżym powietrzu. Jak już wcześniej wspomniałem nie ma się co obawiać o swoje zdrowie. Odpowiedni ubiór (o tym niżej) i stosowanie się do zaleceń, uchronią nas przed chorobami. Biorąc pod uwagę zimowy wysiłek na zewnątrz, trudno znaleźć minusy. Plusów takiej aktywności jest mnóstwo:
  • uodparnianie się na zimno - im więcej czasu będziemy trenować na świeżym powietrzu, tym bardziej uodpornimy się na zimowe warunki. 
  • poznawanie zalet rozgrzewania i schładzania organizmu - aby trening przyniósł optymalny efekt, nasze ciało musi być odpowiednio rozgrzane. Podobnie zresztą jest w przypadku schładzania organizmu i właśnie dlatego intensywny ruch, zawsze powinien przeplatać się z odpoczynkiem.
  • wzmocnienie serca - ruch na zimnie sprzyja naszemu sercu, które wtedy podejmuje intensywniejszą pracę. Ćwiczenie na świeżym powietrzu poprawiają wytrzymałość układu krążenia, co znacząco wzmacnia mięsień sercowy.
  • spalanie kalorii - to spodoba się szczególnie tym zawodnikom, którzy mają zapasik do zrzucenia. Na zimnie nasze ciało musi funkcjonować na "szóstym biegu", aby utrzymywać stałą temperaturę całego organizmu. Nie trzeba tłumaczyć, że wtedy spalane jest więcej kalorii, aniżeli w przypadku treningu w ogrzewanym pomieszczeniu.
  • dostarczenie organizmowi witaminy D - w zimie mało czasu spędzamy na słońcu, a co za tym idzie dostarczamy swojemu organizmowi mało witaminy D. Trening pozwoli nam nadrobić  braki.
Dodać należy, że otwarta przestrzeń bardziej pobudza zawodnika niż zajęcia w czterech ścianach, a wszechobecne zimno sprawia, że musi się więcej ruszać, bo inaczej będzie mu po prostu zimno.

Dobra rada - trenując na świeżym powietrzu w zimowe miesiące nie można zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu. Należy się nawadniać pomimo, iż w zimnie nie odczuwamy utraty wody tak bardzo jak w lecie.

Będąc w temacie zimowego treningu nie mogę nie dodać, że ciągłe granie w piłkę na hali mija się z celem zimowych przygotowań. W sezonie grać będziemy na dużym boisku, po jedenastu i 90 minut. Kopanie na hali zostawmy więc zawodnikom futsalu. Dlatego zachęcam do rozgrywania jak największej ilości zimowych sparingów. Gra w zbliżonych do wiosenno-letnich warunków przyniesie o wiele więcej korzyści, niż obijanie ścian...

Lubię teren, stąd tak dużo o nim piszę, jednak nie mogę nie pominąć równie ważnych treningów na hali. I nie mylmy w tym miejscu treningu z graniem w futsal. O ile zajęcia prowadzone na świeżym powietrzu pomogą piłkarzom amatorom zbudować zwaną w piłkarskim żargonie "siłę" i kondycję, o tyle hala będzie ich sprzymierzeńcem w budowaniu między innymi motoryki, przygotowaniu technicznym i taktycznym. To, jak i co będzie trenowane zależy oczywiście od preferencji trenera.

Bardzo fajną sprawą jest wprowadzanie do zimowych zajęć na hali gry w inne sporty, głównie koszykówkę i siatkówkę. Jest to idealna odskocznia od żmudnej pracy nad piłkarskimi aspektami i dobra zabawa dla samych piłkarzy.

Trenując na hali nie można zapominać, że biomechanika ruchu znacznie różni się od tej z naturalnej murawy, czy nawet orlika. Do pracy pod dachem zawodnik musi się odpowiednio przygotować. Należy zwrócić uwagę na prawidłowe wprowadzanie głównie do innych obciążeń stawów skokowych i kolanowych. 

W czym trenować w zimie?

Kiedy temperatura za oknem spadnie poniżej zera, a my decydujemy się na trening, najważniejszą rzeczą o której musimy bezwzględnie pamiętać jest odpowiedni ubiór. Powinniśmy się ubrać tak, by się ani nie przegrzać, ani nie zaziębić.

Jeśli chodzi o o buty, to wybieramy te, odpowiednie do podłoża na którym trenujemy. Więcej o wyborze obuwia przeczytacie w poście o prawidłowym dobraniu sprzętu przez piłkarza amatora.
Jeśli akurat dostępny jest orlik i poćwiczymy na sztucznej trawie, to wtedy raczej decydujmy się na turfy. Jeśli natomiast czeka nas prawdziwy teren, podbiegi, śnieg i błoto, wtedy idealne będą korki, w których na co dzień gramy.

na sztuczną nawierzchnię najlepiej założyć turfy fot/arch. własne

Dzięki Bogu doczekaliśmy czasów, w których łatwo dostępna jest bielizna termoaktywna. Tego typu odzież idealnie nadaje się do zimowego treningu. Świetnie odprowadza pot od skóry, zapewniając jednocześnie idealny komfort termiczny naszego ciała. W bieliznę termoaktywną pomoże nam wyposażyć się mój partner SportBrand.

Dobra rada - ruszając się na zimnie należy wypracować technikę oddychania głownie nosem. Zminimalizuje to ryzyko przeziębienia. 

Kiedy mamy na sobie bieliznę termoaktywną, pozostaje dobrać resztę. Z osłoną naszych nóg poradzą sobie zwykłe dresy, najlepiej kiedy włożymy je w getrę, wtedy nie będą przeszkadzały w ruchach, a piłkarska skarpeta dodatkowo ochroni przed zimnem stopę. 

Na górę zakładamy obowiązkowo koszulkę z długim rękawem. W przypadku dużego mrozu przydać się może jeszcze dres (najlepiej rozpinany), a czasem nawet kurtka. Z tą ostatnią nie trzeba jednak przesadzać, bo w kurtce bardzo łatwo jest przegrzać organizm, a ponad to skóra nie ma możliwości oddychania. 

Do zestawu dorzucamy jeszcze ciepłe rękawiczki, komin, który jest niezwykle wygodny i na prawdę robi dobrą robotę "uszczelniając" szyję oraz czapka. Czapka na trening nie powinna być za gruba. Zbyt grube materiały mogą przyczyniać się do przegrzania głowy. 
Im zimniej, tym więcej ciepła "ucieka" przez głowę, dlatego do treningu zawsze zakładajmy czapkę.

Nie zapominajmy o naszej nieokrytej skórze. Zawsze przed treningiem na mrozie obficie nasmarujmy ją tłustym kremem. 

Osobiście gorąco zachęcam do trenowania w zimie. Warunki za oknem to tylko wymówka. Ambitny piłkarz, który dobrze przepracuje zimę, wiosną, latem, a nawet jesienią będzie podczas meczu wyglądał w każdym aspekcie gry lepiej od tego, który zimowe przygotowania "prześpi".

7 komentarzy:

  1. To prawda, że przebywanie na zimnie i hartowanie organizmu ma fantastyczny wpływ na zdrowie :) - nie trenuję wprawdzie sportu, ale chętnie chodzę do sauny (po której super jest się wytarzać w śniegu!) i ogólnie aktywne spędzanie czasu na dworze nie jest mi obce. Rzeczywiście widać jego wpływ na odporność organizmu. A później zasłużony wypoczynek z kubkiem gorącej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O,tak z rozżaleniem wspominam zimy gdy bardzo aktywnie je spędzałam. Nie mogę się już doczekać kiedy moje dzieciaki podrosną, zima przestanie być jednym długim okresem chorób i zaczniemy uprawiać sporty zimowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie treningi zimą są bardzo ważne i stanowią istotną część całorocznych przygotowań i dbania o formę. Twoje wskazówki są bardzo praktyczne i pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, jak syn także i zimą trenował tenis, minusowa temperatura, a on wyśmienicie się bawił. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobra rada o oddychaniu nosem. Na początku będzie ciężko, ale po pewnym czasie człowiek się przyzwyczaja, no i nie jest się chorym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cenne rady, choć zimą nie trenowałem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie odpowiedni strój pomaga w porannym treningu na mrozie.

    OdpowiedzUsuń