setTimeout(“ga(‘send’, ‘event’, ‘read’, ‘20 seconds’)”,20000);

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE W OSTATNIM TYGODNIU

czwartek, 17 maja 2018

Karpaty Krosno obroniły Okręgowy Puchar Polski!

Za nami finał OPP na szczeblu okręgowym. Niespodzianki nie było. Trzecioligowe Karpaty Krosno bez większych problemów uporały się z grającym w miejscowej okręgówce Partyzantem Targowiska, pokonując go 6:0.

fot. Karol Słomka

Szkoła dla Partyzanta

Finał był jednostronnym widowiskiem. Karpatom obrona trofeum przyszła łatwo. Wielu przed meczem obstawiało, że walczące o trzecioligowy byt Karpaty wyjdą nieco odmłodzonym, rezerwowym składem. Nic bardziej mylnego. Trener Jęczkowski wytoczył na plac boju swoje najcięższe działa, co od pierwszej minuty miało przełożenie na to, co działo się na murawie. Krośnianie nie pozwolili w pierwszej połowie Partyzantowi na wiele. Ba, na nic mu nie pozwolili. Kiedy już goście (mecz rozgrywany był w Krośnie) jakimś cudem byli przy piłce, to albo tracili ją na własne życzenie, waląc "laskę w przód", albo ich chaotyczne ataki z łatwością rozbijali obrońcy Karpat. 

Prowadzenie po pierwszej połowie i dwa szybkie ciosy zaraz po przerwie sprawiło, że w ekipie Krośnian doszło do kilku zmian. Na boisku pojawili się młodzi piłkarze. Obraz gry uległ zmianie, bo coraz śmielej poczynali sobie piłkarze przedstawiciela naszej okręgówki, ale kiedy znajdowali się w szesnastce rywali, to albo oddawali niecelne strzały, albo na posterunku był Mateusz Krawczyk, ewentualnie w łatwy sposób tracili piłkę. Partyzant okazji do zmniejszenia porażki miał kilka, ale w żadnej z nich piłka nie znalazła drogi do bramki, a Karpaty dołożyły jeszcze dwa gole. 

Targowiska przyjechały do Krosna mocno osłabione kadrowo, bo kontuzje wyeliminowały z gry kilku ich kluczowych zawodników. Dało to szanse na występ juniorom, co na pewno będzie dla nich fajnym doświadczeniem i świetną przygodą. Wynik patrząc przez pryzmat finału nie jest za wysoki. Różnicę klas było widać w każdym elemencie gry, zresztą tak jak przygotowanie fizyczne i usposobienie techniczne piłkarzy. 

Co dalej?

Na tą chwilę Karpaty czekają na swojego rywala w 1/2 finału wojewódzkiego PP. Będzie nim ktoś z pary Siarka II Tarnobrzeg - Olimpia Pysznica. Droga do finału wydaje się prostsza aniżeli rok temu, kiedy to prowadzeni przez Adama Fedoruka piłkarze zostali rozgromieni przez Stal Rzeszów aż 1:5. No, chyba że przy ewentualnym awansie rezerw Siarki, zostaną one dodatkowo wzmocnione piłkarzami z II ligi...

Gdyby Karpatom udało się awansować do finału, tam czekać ich będzie pojedynek o szczebel centralny Pucharu Polski ze zwycięzcą pary Sokół Sieniawa - Resovia. 

Zwycięzcy OPP

Karpaty wygraną z Partyzantem obroniły zdobyte przed rokiem trofeum. Jak przedstawia się zestawienie ostatnich zwycięzców, przeczytacie pod linkiem.


2 komentarze:

  1. Świetne wieści. Życzę dalszych sukcesów

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak samo życzę dalszych sukcesów. Im więcej będzie sukcesów tym więcej wpisów na bloga pewnie.

    OdpowiedzUsuń